Hodowla >> Hodowla bezterraryjna

Hodowla bezterraryjna

 

Hodowla bezterraryjna to kolejny temat, który powoduje u hodowców dużo emocji. Osoby trzymające swoje legwany poza terrarium  argumentują to tym, że nie mają sumienia patrzeć jak te piękne, majestatyczne zwierzęta męczą się w małych zbiornikach, jak drapią w szybę i usiłują wyjść. Prawda jest taka, że poza lasem tropikalnym, każde środowisko jest dla legwana środowiskiem nienaturalnym. Puszczanie tych gadów swobodnie po domu tylko pozornie je uszczęśliwia i umożliwia prawidłowy rozwój. Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej, więcej argumentów przemawia za tym aby trzymać je w kontrolowanych zbiornikach niż puszczać „samopas” po mieszkaniu. Poniżej wymienię w punktach kilka argumentów przemawiających za hodowlą terraryjną:

  • Temperatura i wilgotność. Choćbyśmy nie wiem jak się starali, nie jesteśmy w stanie zapewnić w naszym salonie stałej temperatury 25°-28° oraz 70% -80% wilgotności powietrza. Takie warunki są niezbędne do prawidłowego metabolizmu i procesu zmiany naskórka (wylinka). Nawet jeśli zapewnimy jakąś wyspę cieplną, to mało prawdopodobne aby gad chciał siedzieć wciąż w jednym miejscu. Brak stałej optymalnej temperatury doprowadzi w konsekwencji do problemów zdrowotnych. Urazy, wyziębienie, martwica kończyn, zalegające wylinki, przerost jajników, zastój jaj… to tylko niektóre przypadki chorobowe wynikające ze złych warunków siedliskowych.
  • Ucieczka. Jak powszechnie wiadomo, legwany to zwierzęta dzikie i nieokiełznane. Względne przyzwyczajenie do człowieka nigdy nie powstrzyma ich przed podjęciem próby ucieczki. W przeciwieństwie do tego, co może myśleć sobie beztroski właściciel, legwan eksploruje swoje otoczenie nie w celu zapoznania się ze swoim środowiskiem, tylko odnalezienia drogi do wolności. Zdarzały się przypadki, że legwan wskoczył do niezamkniętej muszli klozetowej i utknął w rurze kanalizacyjnej. Puszczony bez nadzoru gad zawsze będzie próbował uciec!
  • Urazy mechaniczne. Spadek z dużych wysokości, przydepnięcie, przytrzaśnięcie drzwiami, porażenie prądem (podczas próby wspinaczki legwany wsadzają palce do kontaktu), pogryzienie przez inne zwierzęta… resztę pozostawiam wyobraźni czytelnika.

Powyższe argumenty przemawiają za tym aby miejscem przebywania legwana zielonego było jego terrarium. Chwilowe wypuszczanie go na zewnątrz nie jest niczym złym, jednak zawsze musi się to odbywać pod naszą kontrolą!

O tym do czego może doprowadzić beztroskie trzymanie poza zbiornikiem można przeczytać w poniższym artykule:

"KRÓTKOTRWAŁE I DŁUGOTRWAŁE SKUTKI CHOWU POZATERRARYJNEGO U GADÓW". - Lek. wet. Marta Marciniak,