Żywienie >> Błędy żywieniowe

Błędy żywieniowe

Szczawiany
(g/100 g)
Roślina
0.01 Kolendra siewna
0.02 Ogórek (liście)
0.02 Kabaczek
0.02 Jarmuż
0.03 Brukiew
0.05 Groszek zielony
0.05 Pomidor
0.05 Ziemniak
0.05 Rzepa (część zielona)
0.05 Cebula
0.10 Kabaczek
0.11 Cykoria endywia, endywia
0.15 Kalafior
0.19 Brokuły
0.19 Seler
0.21 Cykoria
0.21 Rzepa
0.31 Rukiew wodna
0.33 Sałata
0.36 Czosnek
0.36 Strąki fasoli
0.45 Kapusta
0.48 Rzodkiew
0.50 Marchew
0.61 Boćwina
0.97 Szpinak
1.09 Szarłat
1.26 Maniok
1.48 Szczypiorek
1.70 Pietruszka (część zielona)

W ofercie rodzimych wydawnictw dostępne są różne pozycje zawierające opis diety legwana zielonego. Źródła te zawierają wiele rozbieżności w informacjach odnośnie prawidłowego żywienia legwanów, spisach roślin wskazanych i niewskazanych oraz wpływie niektórych związków na kondycję tego gatunku. Biorąc pod uwagę różnice zdań między autorytetami, hodowcy muszą się wykazać niezwykłą wnikliwością i rozwagą w komponowaniu diety dla swoich legwanów. Za naczelną zasadę powinniśmy uznać fakt, że „wszystko w nadmiarze jest trucizną”. Przykładem może być powszechnie przyjęty, zresztą słusznie, pogląd o szkodliwości sałaty. Najróżniejsze poradniki przestrzegają przed jej podawaniem ze względu na duże stężenie kwasu szczawiowego. Jednocześnie te same źródła przemilczają fakt, że liście rzodkiewki zawierają 50% więcej, a pietruszka 500% więcej kwasu szczawiowego niż sałata! Niezorientowani hodowcy popełniają niejednokrotnie ogromny błąd panicznie unikając sałaty, a czyniąc podstawą diety o wiele niebezpieczniejsze rośliny. Podobnie sprawa przedstawia się z fasolą. Dotychczas uznawano ją za wspaniałe źródło pokarmu, szczególnie w okresie zimowym. Tymczasem badania wykazują znaczną zawartość związków cyjanogennych: fazeolunatyny, fazyny i lektyny. Poza tym fasola zawiera puryny, które podnoszą ryzyko wystąpienia dny moczanowej oraz kamicy nerek,  a także goitryny, powodujące zaburzenia endokrynologiczne (Dr William Harris, American Chemical Society).
Powyższe dane powinny skłonić nas do refleksji. Nie oznacza to, że nie wolno w ogóle podawać ww. roślin, nie da się całkowicie wyeliminować z diety związków szkodliwych! Należy jednak mieć na uwadze, że ze względu na ich zawartość pewne rośliny mogą stanowić jedynie skromny dodatek urozmaicający dietę naszych smoków. Poniżej opisano kilka najważniejszych czynników mogących zaszkodzić zdrowiu naszego gada. Każdy, komu zależy na zdrowiu jego podopiecznego powinien wziąć te rady do serca.

  • Monodieta

Jak już wspominałem, niewybaczalnym błędem hodowlanym na jaki może sobie pozwolić właściciel legwana jest MONODIETA. Zarówno w okresie zimowym, jak i letnim staramy się jak najbardziej urozmaicać zawartość miski. Mniszek lekarski podawany codziennie, jako jedyny składnik diety niewątpliwie wyrządzi więcej szkody niż sałata podana w małej ilości raz na tydzień. Jak we wszystkim tak i w kwestii karmienia musimy wykazywać się rozsądkiem i unikać skrajności.
Jednolita dieta jest przyczyną poważnych niedoborów związków mineralnych i witaminowych. U młodych osobników bardzo szybko ujawnią się symptomy zaburzeń metabolicznych, a przy dłuższym zaniedbaniu może nawet nastąpić zgon. Dlatego bardzo poważnie powinniśmy potraktować kwestię urozmaicania posiłków.

  • Szczawiany

Szczawiany i kwas szczawiowy zawarte są w prawie wszystkich częściach roślinnych, zarówno warzywach, owocach jak i liściach. Różne źródła mówią o szkodliwości szczawianów ale tak naprawdę nie podają informacji czym są te związki i w jaki sposób szkodzą naszym gadom. Najkrócej mówiąc szczawiany to kwas szczawiowy, który występują naturalnie w wielu rodzajach pokarmów. Kwas szczawiowy łączy się z innymi minerałami takimi jak wapń, żelazo, sód, magnez czy potas. Może także tworzyć formy mniej rozpuszczalne, sole, które są właśnie określane jako SZCZAWIANY. Szczawiany występują również naturalnie w najróżniejszym stężeniu w roślinach (patrz tabela).
Kwas szczawiowy powoduje ogromne spustoszenie w gospodarce mineralnej organizmu. Tworząc nierozpuszczalne związki pozbawiają organizm składników odżywczych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Największe szkody powstają przez blokowanie asymilacji przez organizm wapnia. Aby obalić pewne powszechne opinie, trzeba powiedzieć sobie wyraźnie, kwas szczawiowy nie „wypłukuje” związków mineralnych! Kwas szczawiowy wchodzi w reakcje z tymi minerałami, tworząc związki niemożliwe do wchłonięcia przez organizm.
Kwas szczawiowy oprócz „pochłaniania” cennych związków mineralnych mogą być niebezpieczne same w sobie, jest bardzo mocnym kwasem dlatego karmienie dużymi ilościami roślin zawierających kwas szczawiowy może doprowadzić do zgonu. Taka niewłaściwa dieta, nawet jeśli nie doprowadzi do śmierci może poczynić znaczne szkody w organizmie, gdyż tworzące się kryształy szczawianów wapnia mają bardzo ostre krawędzie i mogą uszkodzić fragmenty układu pokarmowego (żołądka, nerek), a także doprowadzić do kamicy nerek.
Trzeźwe spojrzenie na szczawiany: nie jesteśmy w stanie całkowicie uchronić legwanów przed wpływem szczawianów! Jest to niemożliwe ponieważ związki te występują we WSZYSTKICH roślinach. Różnią się tylko stężeniem. Tutaj olbrzymie znaczenie ma świadomość hodowcy. Należy tak formułować dietę aby dostarczać szczawianów jak najmniejszą ilość. Tak więc, jeśli chcemy podać liście rzodkiewki (np. w okresie zimowym) to musimy dochować starań aby pozostałe rośliny miały ich znikome ilości. Musimy jednak unikać długotrwałego stosowania tego typu rozwiązań i dbać o to aby zawartość kwasu szczawiowego w podawanych roślinach była jak najmniejsza.(www.iguanaden.org)
W tabeli 4.1 na podstawie wyników badań opublikowanych przez Amerykański Departament Rolnictwa, wyszczególnione zostały najpopularniejsze warzywa i rośliny wraz z zawartością kwasu szczawiowego. Niestety, z konieczności znaczna część tych roślin stanowi składniki zimowej diety legwana dlatego warto wziąć pod uwagę te dane przy ustalaniu proporcji w diecie naszych osobników. Choć niektóre z wymienionych roślin zawierają małe ilości szczawianu wapnia to ze względu na obecność innych szkodliwych związków nie mogą być podawane naszym gadom.
(Agriculture Handbook No. 8-11, Vegetables and Vegetable Products, 1984)

  • Goitryny

W polskiej literaturze nie mówi się wiele o tych związkach chemicznych, obecnych w wielu popularnych roślinach. Goitryny to związki, mające istotny wpływ na funkcjonowanie gospodarki hormonalnej, a konkretnie jodu przez organizm. Długotrwałe spożywanie roslin zawierających znaczne steżenie goitryn, powoduje zaburzenia funkcjonowania tarczycy. Najbardziej znanymi roślinami i warzywami zawierającymi goitryny są:

Rzeżucha (Lepidium sativum)
Soja (Glycine Willd.)
Fasola (Phaseolus vulgaris L.)
Groch (Pisum sativum)
Kapusta (Brassica oleracea var. capitata L. var. capitata L.)
Kalafior (Brassica oleracea L. var.botrytis L.)
Kapusta pekińska (Brassica rapa L. subsp. pekinensis)
Brukselka (Brassica oleracea L. var. gemmifera (DC.) Zenker)
Jarmuż (Brassica oleracea L. var. sabellica L.)
Mango (Mangifera indica)
Winogrona (Vitis vinifera)

Ilość tych związków w poszczególnych roślinach jest różna. Konsekwencją długotrwałego stosowania takiej diety obfitującej w goitryny jest spadek przyswajalności jodu przez organizm gada, co nazywane jest niedoczynnością tarczycy (hypothyreosis), a także obniżenie poziomu aktywności, zmniejszenie tempa metabolizmu, bóle mięśni i stawów.
Legwany z niedoczynnością tarczycy są powolne, apatyczne, otyłe (nie mylić z szybkim wzrostem). Taki stan może być błędnie utożsamiany z „łagodnym charakterem”, a posiadacze żyjący w nieświadomości są zwykle zachwyceni postępami w oswajaniu. Jednak zmiana nawyku żywieniowego powoduje zwykle bardzo szybki powrót temperamentu.
Nadczynność tarczycy jest u legwanów rzadkością.
(Melissa Kaplan, Herp Care Collection)

  • Białko zwierzęce

Badania preferencji żywieniowych legwanów zielonych polegające na badaniu zawartości jelit nie wykazały obecności resztek pokarmowych pochodzenia zwierzęcego. Wnioski jakie można wyciągnąć pozwalają mniemać, że legwany w naturze nie żywią się innymi istotami. Oczywiście nie można wykluczyć przypadkowego spożycia larw i owadów podczas konsumpcji roślin i kwiatów. Może się także zdarzyć, że młody osobnik z czystej ciekawości złapie jakiegoś owada, jednak nie oznacza to ukierunkowania na typowe zdobywanie pokarmu. Również ich budowa anatomiczna nie wskazuje na przystosowanie do drapieżniczego trybu życia, natomiast flora bakteryjna jelit raczej wskazuje na zdolność do trawienia elementów typowych dla roślinożerców. Te wszystkie argumenty świadczą o jednym: legwan to typowy roślinożerca!

Konsekwencje.

Nie ulega wątpliwości, że białko zwierzęce szybciej niż roślinne przyspiesza tempo wzrostu organizmów żywych. To dlatego do pasz zwierząt roślinożernych (np. Krów) dodaje się mączkę zwierzęcą. Już poznano, jakie przynosi to efekty długoterminowe (np. BSE u krów). A zatem wniosek nasuwa się sam, jeśli chcesz aby twój legwan, żył szybko, chorował często i umierał młodo, nic prostszego, podawaj mu białko zwierzęce.
Legwany to jaszcurki typowo roślinożerne, są fizjologicznie przystosowane do przetwarzania określonych rodzajów białka w diecie, tj. takie, które stwierdzono w materiale roślinnym. Tymczasem białko zwierzęce nie może być przez nie metabolizowane, dosłownie paraliżuje system. Kwasy nukleinowe w żywności ulegają degradacji do nukleotydów i w konsekwencji zasad pirymidynowych i purynowych bazy - więcej syntetyzowane są z aminokwasów w wątrobie. Następnie resztki nie wykorzystane przez organizm są w podziale na kwas moczowy. W dużym uproszczeniu: z powodu nadmiaru kwasu moczowego w płynach ustrojowych, które z czasem tworzą kryształy kwasu moczowego w tkankach całego organizmu, legwan podupada na zdrowiu!

Podsumowując, białko zwierzęce nie jest dla legwana! Dłuższe stosowanie prowadzi do trwałego uszkodzenia nerek oraz zaburzeń funkcjonowania pozostałych organów.
Na podstawie: Adam Britton - "Animal Protein"